Chcesz kredyt hipoteczny? To bierz!

Poniżej kilka ofert – wypełniasz wnioski a banki dzwonią do cienie i przedstawiają ofertę. Nie trzeba chodzić po bankach, ale trzeba mieć sporo czasu na rozmowy.

Przed podpisaniem umowy kredytowej lepiej porozmawiać przynajmniej z kilkoma bankami. Kliknij link przy wybranym banku, zostaw numer telefonu i czekaj na kontakt.

Citi Handlowy

  • na zakup nieruchomości lub spłatę innego kredytu mieszkaniowego
  • do 80% wartości nieruchomości
  • marża od 1,89% lub prowizja od 0%
  • RRSO 2,36%
  • wypełnij wniosek, to oddzwonią

No nie jest łatwo z tymi promocjami.

W kwietniu zarejestrowałem się w promocji Zakupy na majówkę w banku BNP Paribas – liczę na 350 zł do Biedronki, ale muszę spełnić kilka prostych warunków. Jednym z nich jest wykonanie Transakcji bezgotówkowych na łączną kwotę min. 200 zł w miesiącu (i tak przez trzy kolejne miesiące).

Jeśli też bierzesz udział w tej promocji, to uważaj na ten warunek!

W regulaminie promocji jest napisane, że transakcje bezgotówkowe, to:

operacje bezgotówkowe wykonane przez Uczestnika za pomocą Karty, polegające na dokonaniu płatności za towary lub usługi w punktach handlowo –usługowych, w którym akceptowana jest płatność Kartą, w tym także transakcje dokonywane bez fizycznego przedstawienia Karty, w szczególności transakcje internetowe, zamówienia telefoniczne lub pocztowe, z wyłączeniem operacji dokonanych za pośrednictwem lub przy zastosowaniu systemu płatności internetowej podmiotu trzeciego takich jak np.: BLIK, PayU, Przelewy 24, Dotpay, BlueMedia (wyłączenie to nie obejmuje operacji dokonanych przy wykorzystaniu Aplikacji Google Pay i Aplikacji Apple Pay) oraz transakcji o Kodach MCC wymienionych w załączniku nr 2 do Regulaminu

Trochę mi to nie pasowało – liczą się płatności internetowe, ale nie liczą się płatności za pomocą Blika, PayU, Dotpay, Przelewy 24 i innych pośredników. No, chyba że ktoś korzysta z Google Pay lub Apple Pay – to wtedy płatności spełniają wymagania promocji.

Poszperałem w pamięci i nie przypomniałem sobie żadnego sklepu internetowego, który jednocześnie przyjmuje płatności kartą i nie korzysta z jakiegoś pośrednika płatności. Nawet nie wiem jak odróżnić „własny system płatności” od pośrednika.

Ech…

Zapisałem się ostatnio do promocji w banku BNP – za założenie konta i korzystanie z niego mam dostać 350zł do biedronki.

Rejestracja w promocji poszła gładko, konto otwarte, lista warunków wydrukowana – wszystko ok. Tylko tak się rozpędziłem z używaniem karty, że zapomniałem o opłatach za bankomaty. Wyciągnąłem sobie 100zł w euronecie i pobrali mi 5zł prowizji. Bo jestem przyzwyczajony, że w Millennium mam wszystkie bankomaty za darmo (jeszcze z czasów eurobanku – nie wiem jak teraz).

Muszę uważać, bo jak tak dalej pójdzie, to więcej stracę niż zarobię.

Jeśli też skorzystałeś z tej promocji, to pamiętaj, że darmowe są wypłaty z bankomatów Planet Cash i tych w oddziałach BNP.

W banku BNP Paribas jest fajna promocja. Za otwarcie konta i korzystanie z niego, można dostać 350 złotych, w postaci bonów do sklepów Biedronka.

Zazwyczaj omijam wszelkie promocje bankowe, bo trzeba spełnić sporo warunków, żeby dostać cokolwiek. Ale tu warunki są dość proste do spełnienia, a w zamian można dostać 350 złotych do Biedronki.

Jak się załapać na promocję?

Żeby w ogóle mieć szansę na te 350 złotych, musisz spełnić wszystkie poniższe warunki:

  • w dniu składania wniosku promocyjnego nie możesz mieć „umowy ramowej” z bankiem BNP Paribas, czyli nie możesz mieć u nich konta, karty ani dostępu do ich bankowości elektronicznej
  • nie miałeś u nich konta przez ostatni rok
  • do 31 maja zarejestrujesz się na stronie promocji

Podczas rejestracji musisz podać swoje imię, nazwisko, PESEL, adres email i numer telefonu. Musisz też zaakceptować wszystkie zgody i oświadczenia (jest ich cztery i bez nich nie mogą cię zapisać do promocji).

Jeśli podasz wszystkie dane i klikniesz przycisk z napisem „Zarejestruj się”, to po chwili zobaczysz link do wniosku – dopiero teraz możesz składać wniosek o konto, które będzie brało udział w promocji. Link dostaniesz też na adres email, więc nie przejmuj się, jeśli z jakiegoś powodu przeoczysz ten moment.

Promocja będzie aktywna do końca maja 2021, ale bank ustalił limit 3000 rejestracji – po osiągnięciu tego limitu promocja się kończy.

Cześć. Chcesz wymienić kocioł węglowy na pompę ciepła? Bo ja chcę!

Tylko pompa ciepła to nie pralka – kosztuje trochę więcej. Mnie to będzie kosztować 35 000 zł! Część chcę odzyskać w programu Czyste Powietrze i ulgi termomodernizacyjnej – ale i tak muszę najpierw wydać te 35 tysięcy.

I do tego potrzebny mi jest kredyt. Tydzień temu myślałem, że normalnie ten kredyt mi się należy i po prostu go dostanę. Niestety nie jest to takie proste.

To znaczy jest. Można dostać szybki kredyt, ale nie koniecznie na pompę ciepła.

Pisałem kiedyś o zwrocie 5% za płatności kartą w eurobanku. Teraz eurobanku już nie ma, ja zostałem przeniesiony do Banku Millennium, a on zamyka program Codziennie Zyskuję.

Gdy napisali o końcu programu Codziennie Zyskuje,
to pomyślałem sobie: co za… ludzie 🙂

Ale ludzie z Banku Millennium wysłali też „indywidualny kod” do skorzystania z „nowej propozycji”. Na początku myślałem, że to będzie jakaś badziewna zniżka, z której i tak nie skorzystam. Jednak trochę się pomyliłem. Znowu.

Bank Millennium zaprosił mnie do skorzystania z aplikacji goodie, w której też mogę dostać zwrot za zakupy. Z zaproszenia skorzystałem, bo uważam, że goodie to jednak fajna sprawa.

Czy każda firma budowlana musi mieć w nazwie BUD? A każdy przewoźnik musi się nazywać „coś-tam TRANS”? I czy każdy nowoczesny system płatności musi mieć PAY z tyłu albo z przodu?

Nie.

Pewnie niektórzy myślą, że jak się wstawi gdzieś „pay”, to ludzie od razu zaczną płacić przy użyciu tego-pay. Ale mi się to „pay” nie podoba, bo to za bardzo po amerykańsku i ciężko to odmieniać po naszemu (choć chyba coraz więcej naszych przestaje odmieniać).

Za to „blik” podoba mi się bardzo. To znaczy nazwa mi się podoba. Bo się ładnie odmienia po polsku. I jest mało skomplikowana.

Niedawno pisałem o tym, co zrobiłem, żeby mój kredyt hipoteczny był nieco lżejszy. Dziś napiszę o tym, że mój kredyt zrobił się nieco lżejszy, chociaż nic nie zrobiłem.

W związku z pandemią koronawirusa zostały obniżone stopy procentowe, co wpłynęło na obniżenie wskaźnika WIBOR6, od którego z kolei zależy oprocentowanie mojego kredytu. Czyli obniżka stóp procentowych sprawiła, że moja rata miesięczna będzie mniejsza. Tak konkretnie, to będzie mniejsza o 180,21 zł. Zamiast 1 330,18 będę płacił 1 149,97 zł co miesiąc.

W 2016 roku nadpłaciłem kredyt hipoteczny kwotą 10 tysięcy złotych. Na początku tego roku udało mi się nadpłacić 5 tysięcy. Po podpisaniu aneksu skróciłem okres kredytowania o 31 miesięcy. Dlatego nie rozumiem osób, które twierdzą, że nadpłacanie kredytu hipotecznego jest bezsensowną głupotą. W tym wpisie pokażę Ci co się działo z moim kredytem po dotychczasowych nadpłatach. I po bezpłatnym aneksie.

Mój kredyt na początku umowy

Umowę kredytową podpisałem w 2014 roku. Cel to budowa domu.

Kwota kredytu to 263 154 zł, a co miesiąc miałem płacić 1 330 zł.

Oprocentowanie: 5,44% (marża 2,7 plus WIBOR6).

Umowa obowiązywała do końca 2046 roku, ale po wcześniejszym uruchomieniu ostatniej transzy ten okres został skrócony. Zgodnie z harmonogramem, ostatnią ratę miałem zapłacić w lipcu 2045 roku. (Za każdym razem jak o tym myślę, to mam przed oczami starego dziadka, który mówi: „pamiętam, jak w czterdziestym piątym…”)

Kiedyś chciałem pisać o bezpiecznym korzystaniu z bankowości, ale już mi się nie chce. Nie widzę w tym sensu.

Bo bezpieczeństwo jest ważne, ale zawsze znajdą się inne rzeczy, które są ważniejsze. Na przykład promowanie swoich (lub cudzych) usług.

Od niedawna jestem klientem banku Millennium. Wczoraj pierwszy raz wykorzystałem system bankowości internetowej tego banku do opłacenia zakupów z Allegro. I strasznie mnie to zirytowało.

1 2 3 Następna strona