eurobank musi dostosować się do nowych wymogów, choć za chwilę go nie będzie

Jestem klientem eurobanku. Zadowolonym klientem.

Kiedyś byłem nawet bardzo zadowolonym klientem, ale kiedy dowiedziałem się, że eurobank został kupiony przez Bank Millennium, to moje zadowolenie trochę spadło.

Po zmianie właściciela eurobank ma zniknąć z rynku, a ja stanę się klientem Banku Millennium. Wiem, że jak mi się tam nie spodoba, to mogę sobie iść gdzieś indziej. Ale nie o tym chciałem napisać…

eurobank niedawno zmienił właściciela, a za kilka miesięcy zmieni swój regulamin. Właściwie już zmienił, ale nowy regulamin będzie obowiązywał od 14 września 2019 roku. Tak konkretnie, to zmieniają się dwa dokumenty: Regulamin świadczenia usług Bankowości Elektronicznej oraz Regulamin wydawania i używania debetowych kart płatniczych Euro Banku S.A.

Jeśli jesteś klientem eurobanku, to prawdopodobnie dostałeś już informację o nadchodzących zmianach w regulaminach.

Zmiany, o których pisze eurobank, wynikają z unijnych dyrektyw. Wszystkie banki muszą dostosować swoje systemy bankowości elektronicznej do nowych wymogów prawnych, a zmiana regulaminu jest następstwem tego dostosowania. Jednak w przypadku eurobanku jest to trochę bezsensowne działanie, bo dwa miesiące po wprowadzeniu zmian, tego banku już nie będzie.

eurobank i Bank Millennium piszą o zmianie marki eurobank na Bank Millennium i o codziennym funkcjonowaniu połączonych banków ze wspólną ofertą produktową i obsługą klientów w jednym systemie informatycznym. Nie ważne jak ubiorą to w słowa – eurobanku nie będzie. W listopadzie ma mieć miejsce ostatni etap łączenia banków i prawdopodobnie wtedy bankowość elektroniczna eurobanku przestanie funkcjonować.

Do września eurobank musi dostosować swoją bankowość elektroniczną do unijnych dyrektyw. Po to, żeby w listopadzie skończyć całą swoją bankowość.

Wydaje się, że to dużo niepotrzebnej pracy

Zgodnie z prawem banki muszą wprowadzić silne uwierzytelnianie podczas logowania do bankowości internetowej, udostępnić innym podmiotom dostęp do informacji o rachunku i umożliwić im inicjowanie transakcji płatniczych, a do tego ograniczyć lub usunąć niektóre funkcje z bankowości elektronicznej i telefonicznej.

Silne uwierzytelnienie

W nowym regulaminie jest taki zapis związany w silnym uwierzytelnieniem:

Podczas kolejnego Logowania w serwisie eurobank online Bank wymaga podania:
a) Identyfikatora lub Identyfikatora dodatkowego, jeśli został zdefiniowany zgodnie z §7 ust. 2,
b) Hasła,
c) kodu jednorazowego wygenerowanego przez Token GSM lub Hasła SMS lub zatwierdzenia Powiadomienia autoryzacyjnego.

Akurat tutaj eurobank powinien mieć z górki, bo już wcześniej obsługiwał takie logowanie i nawet ja z takiego korzystam cały czas (z tokena GSM). Różnica jest taka, że teraz klient nie musi korzystać dodatkowego zabezpieczenia, a od września będzie musiał.

Korzystanie z usług Dostawców usług płatniczych

Tu sprawa jest bardziej skomplikowana. Po przeczytaniu kilku informacji o PSD2 nie jestem w stanie zrozumieć o co dokładnie chodzi. O dziwo więcej mogę wywnioskować z regulaminu eurobanku, chociaż zazwyczaj to regulaminy są pisane dziwnym językiem (na przykład ten nagłówek powyżej o „usługach Dostawców usług”, który pochodzi właśnie z regulaminu). Oto część nowego regulaminu:

1. Klient ma możliwość korzystania z następujących usług świadczonych przez Dostawców usług płatniczych:
a) Usługa inicjowania Transakcji płatniczej,
b) Usługa dostępu do informacji o rachunku płatniczym,
2. Bank realizuje usługi wskazane w ust 1. wyłącznie na podstawie i w zakresie zgody udzielonej Dostawcy usług płatniczych przez Klienta. Forma i procedura udzielania zgody ustalana jest pomiędzy Dostawcą usług płatniczych a Klientem. Bank nie jest stroną umowy pomiędzy Klientem a Dostawcą usług płatniczych i nie weryfikuje zgody udzielonej przez Klienta.
3. Bank nie odpowiada za nienależyte wykonywanie usług przez Dostawcę usług płatniczych, o których mowa w ust. 1.

Czyli mam konto w banku, a jakaś inna firma może uzyskać informacje na temat mojego konta albo „zainicjować” płatność w moim imieniu. Brzmi to nieco dziwnie i trochę strasznie. I wydaje mi się, że pomysłodawcy tego przepisu sami nie wiedzą, jak te nowe usługi mają wyglądać – chyba dla odmiany chcieli, żeby to prawo wyprzedziło rzeczywistość. No, ale nie o tym miało być…

Żeby ten „ktoś inny” mógł – za moją zgodą – zrobić coś z moim rachunkiem, to mój bank musi udostępnić całemu światu jakieś narzędzie do obsługi mojego konta. Wydaje mi się, że przygotowanie systemu bankowości elektronicznej do takiego otwarcia na świat, wymaga pracy wielu ludzi i to przez wiele godzin. Oczywiście banki pewnie dysponują zasobami, które pozwalają na takie działania. Ale eurobank ma zniknąć dwa miesiące po wprowadzeniu zmian w swojej bankowości elektronicznej.

Już to napisałem wcześniej, ale powtórzę jeszcze raz: wydaje mi się, że to dużo niepotrzebnej pracy. No, ale takie prawo…

Usunięcie i ograniczenie

Pozostałe zmiany, o których informuje eurobank, to

  • ograniczenie usług dostępnych za pośrednictwem Automatycznego Serwisu Telefonicznego (IVR) – wycofana zostanie opcja odblokowania dostępu do Kanału Bankowości Internetowej, usługa uzyskania informacji o dostępnych środkach na koncie oraz opcja zmiany Telekodu
  • wycofanie możliwości zdalnego odblokowania dostępu do Bankowości Internetowej oraz usunięcie opcji przypomnienia identyfikatora i resetu hasła dla posiadaczy haseł SMS (ograniczenie funkcjonalności formularzy awaryjnych dostępnych na stronie logowania do serwisu eurobank online)
  • zmiana sposobu aktywacji aplikacji eurobank mobile 2.0 polegająca na konieczności podania hasła z serwisu eurobank online zamiast numeru PESEL oraz wycofanie możliwości aktywacji aplikacji eurobank mobile 1.0 i aktywacji tokena GSM
  • w obszarze kart debetowych: uregulowanie procedur uwierzytelniania transakcji realizowanych na odległość, czyli bez fizycznego użycia karty np. w Internecie

Mogę się mylić, ale wydaje mi się, że wycofanie niektórych możliwości powinno być łatwiejsze niż wprowadzanie „otwartej bankowości”.

Trochę mnie jednak dziwi, że w Automatycznym Serwisie Telefonicznym nie będę już mógł sprawdzić ile mam pieniędzy na koncie, ale „dostawca usług płatniczych prowadzący działalność gospodarczą w zakresie świadczenia usługi dostępu do informacji o rachunku” będzie mógł to zrobić dla mnie.

Też masz podobne odczucia?

Nie wydaje Ci się, że wprowadzanie tak dużych zmian jest w tym przypadku pozbawione sensu?

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o