Karta z bonem do biedronki – chyba się skuszę na 400zł

Citibank znowu zrobił promocję, dzięki której można dostać 400zł – do wydania w Biedronce. Podczas ostatniej takiej akcji mocno się zastanawiałem, czy nie skorzystać. Ale zastanawiałem się za długo i promocja się skończyła. A teraz znowu się pojawiła i znowu mnie kusi.

Niby sprawa jest prosta – biorę kartę i dostaję 400zł na zakupy. To dlaczego ja się jeszcze zastanawiam?

Bo są warunki

Pierwszy warunek: „Z Oferty wyłączone są osoby, które od 1 stycznia 2017 r. posiadały w Banku główną Kartę Kredytową”. Ja nie pamiętam, żebym miał jakikolwiek kontakt z Citibankiem, więc warunek mam spełniony.

Drugi warunek jest nawet fajny – trzeba się zalogować do bankowości internetowej lub aplikacji mobilnej Citibanku. I trzeba to zrobić do końca miesiąca, który nastąpi po miesiącu, w którym podpisze się umowę. Czyli mam co najmniej miesiąc na zalogowanie – nie będzie problemu.

Za to trzeci warunek jest już bardziej problematyczny i to on mnie powstrzymywał przed złożeniem wniosku – trzeba zapłacić tą kartą 2000zł w 3 miesiące. A dokładniej:

„Nie później niż do końca 3 miesiąca kalendarzowego następującego po miesiącu zawarcia Umowy o Kartę dokonaj transakcji swoją nową kartą o łącznej wartości min. 2000 zł.”

Czyli jak umowa będzie zawarta w lipcu (nie ważne którego), to pierwszym następującym miesiącem po tym zdarzeniu jest sierpień, a trzecim – październik. Nie wiem dokładnie, ile czasu minie od kontaktu z bankiem do momentu zawarcia umowy, dlatego przyjmuję, że na wydanie 2 tysięcy będę miał 3 miesiące. Jak sobie o tym pomyślę, to mi się wydaje, że się nie uda.

Chyba nic z tego nie będzie

No bo mamy z żoną konto wspólne i dwie karty, a za zakupy płaci ten, kto jest bliżej kasjera, albo ten, kto akurat poszedł na zakupy. No i nie chcę wydawać więcej tylko po to, żeby potem dostać bony na kolejne zakupy. Tak sobie myślałem. Ale – żeby mieć pewność, że się nie uda, sprawdziłem ile ja wydaję miesięcznie swoją kartą. Okazało się, że się pomyliłem!

Łatwo jest wydać 2 000 złotych w trzy miesiące!

Nie wiem, czy mam się cieszyć, ale bez problemu można wydać 2000zł w trzy miesiące. Wydawało mi się, że bez dyscypliny nie uda się spełnić tego warunku. A tu takie zaskoczenie.

kwoty wydane przeze mnie przy użyciu karty
moje miesięczne wydatki przy użyciu karty

W tej tabelce widać, że tylko trzy razy w ciągu roku miałem takie okresy, które nie pozwalały na otrzymanie bonu do Biedronki (dwa chyba przez świąteczne „bony” z pracy). Na prawdę – myślałem, że mniej wydaję! Przecież żona też ma kartę i też wydaje. Skąd my mamy te pieniądze? A poza tym jest wiele rzeczy, za które płacę gotówką lub przelewem. No nie wiem, jak to się stało… ale trudno. Przynajmniej mogę dostać cztery stówki 🙂

Co jeszcze?

Skoro już uporałem się z największym problemem, to muszę sprawdzić pozostałe warunki promocji, żeby nie wpaść w pułapkę.

To jest karta kredytowa!

Przede wszystkim, korzystając z tej promocji, trzeba pamiętać, że wnioskuje się o kartę kredytową. Jeśli nie miałeś wcześniej takiej karty, to uważaj – ona może być zdradziecka. Żeby zapłacić kartą wydaną do konta, musisz mieć pieniądze na tym koncie (albo dostępny limit kredytowy). W przypadku karty kredytowej jest odwrotnie – najpierw płacisz za zakupy, a potem musisz skombinować pieniądze, żeby oddać. Oczywiście jest to bardziej złożony temat, ale trzeba wiedzieć, że karta kredytowa może narobić problemów. Ja kiedyś byłem posiadaczem karty kredytowej i nawet dobrze sobie z tym radziłem – całe zadłużenie spłacałem w okresie bezodsetkowym. Dlatego wydaje mi się, że karta nie będzie dla mnie problemem.

Trzeba mieć zdolność kredytową

Tak jak z kredytem, trzeba mieć zdolność, żeby dostać kartę kredytową. Myślę, że nie będę miał z tym problemu, ale trzeba o tym pamiętać. No i trzeba udokumentować swój dochód. Ja spróbuję z wyciągiem z konta.

Opłaty za kartę

Obawiałem się, że karta będzie droga. Ale znowu się myliłem. Na stronie promocji można przeczytać, że karta jest darmowa i już.

brak opłat za kartę
Brak opłat – ale warto sprawdzić pełną Tabelę Opłat i Prowizji

Za posiadanie karty się nie płaci i nie trzeba do tego wykonywać żadnych operacji kartą. Po prostu się nie płaci. Ale trzeba pamiętać, żeby nie wypłacać pieniędzy z bankomatu, bo ta karta do tego nie służy (chyba się da, ale się nie opłaca).

Oprocentowanie

Kosztem mogą być odsetki. Ja planuję spłacać w terminie, a to oznacza, że odsetek nie będzie (mam nadzieję, że mi się uda).

Trzeba mieć kartę, żeby dostać 400zł

Ważna informacja – nie można zrezygnować z karty przed otrzymaniem bonu do Biedronki! „Nagroda zostanie przyznana Uczestnikowi wyłącznie w przypadku, gdy w dniu jej przyznania Karta będzie aktywna” – tak mówi regulamin promocji. Jeśli też myślisz o wyrobieniu tej karty, to przejdź na stronę Citibanku i przeglądnij regulamin oraz tabelę opłat (na szczęście nie są długie).

Jak spożytkować bon

Nagrodą jest bon (a dokładniej: e-kod), który można zrealizować w sklepach Biedronka. Na wydanie 400zł będę miał pół roku, więc powinno się udać 🙂 Kod może być używany wielokrotnie, aż do wydania całej kwoty.

Płatność na poczcie i u bukmachera

Akurat nie korzystam z usług bukmacherów, ani nie gram w totka, ale trzeba pamiętać, że te płatności nie będą się liczyć do wymaganych 2000zł. Tak samo płatności na poczcie. Żeby dostać 400zł, trzeba wydać 2000zł na zwykłe zakupy.

Koniec zastanawiania się!

Chyba już nie mam się nad czym zastanawiać. Poprzednią edycję przespałem, dlatego teraz muszę działać. Przygotuję sobie dokumenty potwierdzające dochód oraz zdjęcie dowodu i przechodzę do wniosku. Ciekawe, czy będę musiał iść do oddziału? Jak już dostanę kartę, to napiszę coś więcej.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o