Szybki kredyt na pompę ciepła

Cześć. Chcesz wymienić kocioł węglowy na pompę ciepła? Bo ja chcę!

Tylko pompa ciepła to nie pralka – kosztuje trochę więcej. Mnie to będzie kosztować 35 000 zł! Część chcę odzyskać w programu Czyste Powietrze i ulgi termomodernizacyjnej – ale i tak muszę najpierw wydać te 35 tysięcy.

I do tego potrzebny mi jest kredyt. Tydzień temu myślałem, że normalnie ten kredyt mi się należy i po prostu go dostanę. Niestety nie jest to takie proste.

To znaczy jest. Można dostać szybki kredyt, ale nie koniecznie na pompę ciepła.

Moja inwestycja

Co ja w ogóle chcę kredytować?

Pompę ciepła!

A konkretnie, to chcę wymienić kocioł węglowy na powietrzną pompę ciepła. Mam dom, który ogrzewam węglem. A już nie chcę go ogrzewać węglem i wybrałem pompę ciepła. Jak ktoś chce poczytać o pompach ciepła, to pewnie coś znajdzie w internecie – ja tu chcę pisać o kredycie.

Niektórzy instalatorzy współpracują z bankami i oferują jakieś kredyty z RRSO na poziomie 6%. Jak masz takiego instalatora, to korzystaj z oferty. Ale nie każdy instalator jest zainteresowany współpracą z bankiem. I wcale się nie dziwie. Mój instalator nic nie mówił o kredycie, a ja też nie dopytywałem – myślałem, że przecież sam sobie mogę ogarnąć kredyt.

Po przeglądnięciu różnych ofert, wybrałem pompę ciepła Panasonic T-CAP za 35 000 zł.

Część chciałem zapłacić ze swoich pieniędzy, a część z kredytu. Dokładnie 19 000 zł kredytu.

Poszukiwanie kredytu na pompę ciepła

Nie jest to łatwe. Niby są banki, które mają w ofercie kredyty ekologiczne – BSR w Krakowie, Pekao czy ING. Ale nie dają ich tak po prostu.

W BSR dowiedziałem się, że muszę przyjść z żoną i może będziemy razem mieć zdolność (no bo 3 dzieci i kredyt hipoteczny – może się uda, ale nie wiem czy będzie zdolność).

W Pekao pani powiedziała, że mają super ofertę, ale ciężko u nich dostać kredyt. Bo na jedną osobę system liczy 800zł kosztu miesięcznie, a ja zarabiam 3 800 i płacę 1 140 zł ratę kredytu hipotecznego. Więc nie. Chociaż oferta jest fajna, bo brak prowizji za urządzenia eko.

W ING jest kredyt eko, ale jakoś do mnie nie przemawia, bo dopiero po przedstawieniu faktury za sprzęt ekologiczny, dostaje się zwrot prowizji. Więc niby eko, ale najpierw prowizja, a potem ewentualnie zwrot – jeśli rzeczywiście jest eko.

Ech!

Myślałem, że będzie łatwo. A wcale nie jest.

Potrzebuje 19 000 zł, żeby wymienić kocioł węglowy na ekologiczne źródło ciepła. Eko fajnie, smog jest zły – ale sory nie masz zdolności.

Ale ja chcę skorzystać programu Czyste Powietrze, z którego dostanę 18 000 zł za wymianę kotła węglowego na pompę ciepła i oddam ten kredyt. „Niestety nie ma zdolności”.

Ech!!

W następnym tygodniu przyjdą montować pompę. Na zaliczkę mam. Ale na resztę brakuje.

Szybka pożyczka w Citi!

Poszukałem i znalazłem pożyczkę gotówkową w Citi Banku.

Niby zwykła pożyczka – jest prowizja i oprocentowanie. Ale koszy nie są takie wielkie. Poza tym, liczę na dotację z Czystego Powietrza, więc mogę spłacić wcześniej pożyczkę i dostać zwrot prowizji (bo można, a nawet trzeba).

Ale najlepsze jet to, że pożyczkę załatwiłem w dwa dni – całkowicie zdalnie – przez internet i telefon! I bez selfi – bo ja akurat nie obsługuję selfi.

Nie trzeba jechać do oddziału. Wystarczy wysłać zdjęcie dowodu (jak nie chcesz wysyłać zdjęć, to może być problem z jakimkolwiek kredytem).

Ja wypełniłem formularz, przesłałem skan dowodu i „paski” od pracodawcy – i tyle – następnego dnia dostałem pieniądze.

No dobra, nie jest tak różowo – załatwianie kredytu zdalnie zajęło mi łącznie około 2 godziny. Musiałem wypełnić wniosek, kilka razy rozmawiałem z konsultantem, potwierdzałem, że ja to ja, dosyłałem brakujące dokumenty, czytałem umowę, potwierdzałem, że zapoznałem się z umową i takie tam. Ale jakbym chciał to załatwić w oddziale, to bym stracił więcej czasu. Chyba.

No chyba, że ktoś nie czyta umów. Ale to jest głupota.

Ja przeczytałem, zaakceptowałem i dostałem pieniądze.

Wniosek zacząłem wypełniać w czwartek po południu, a pieniądze dostałem w piątek – też po południu. Dla mnie to jest szybko.

Czemu jedni dają, a drudzy nie?

Nie wiem. I trochę mnie to dziwi. Jeden bank twierdzi, że nie mam zdolności kredytowej, a drugi bez problemu daje mi 19 000 zł. A oba dostały te same informacje o mnie. Dziwne.

Co z tą kasą?

Pompa!

Za dwa dni mają mi montować pompę ciepła. I już nie będę musiał rozpalać w piecu. Nie wiem, jak to będzie działać, ale jestem dobrej myśli. Po montażu, jak już się oswoję z myślą, że ma pompę ciepła, to złożę wniosek o dofinansowanie z Czystego Powietrza. A za rok skorzystam z ulgi termomodernizacyjnej (trudne słowo).

Wybór pompy ciepła to nie jest prosta sprawa. Dobrze, że z kredytem poszło gładko.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o